Historia szko?y PDF Drukuj Email

Szko?a w Prandocinie zosta?a za?o?ona w 1864 roku.

Image
Widok szko?y z 1938 roku

Image
Szko?a wsp?czesna 2005 rok.

Najdawniejsze dzieje szko?y opisuje kierownik szko?y Marian ?wiebodzi?ski w Kronice szko?y powszechnej w Prandocinie, ktr? zapocz?tkowa? w maju 1925 roku. Taki napis widnieje na pierwszej stronie najstarszego z pi?ciu tomw Kroniki naszej Szko?y.

Image
Pierwsza strona kroniki szko?y

Autor si?ga do lat wcze?niejszych i opiera si? na informacjach zaczerpni?tych od najstarszych wcze?nie mieszka?cw wioski Wincentego Lecha i Kacpra Guga?y, ktrzy byli pierwszymi uczniami po za?o?eniu szko?y i pami?taj? wydarzenia sprzed 1863 roku. Wed?ug nich szko?a zosta?a za?o?ona w 1864 roku po uw?aszczeniu ch?opw, gdy rz?d ruski ukrci? rz?dy szlachty i nada? zarz?d gminny.

Image

Pierwszy budynek szkolny by? wybudowany przez wiosk? z funduszy zebranych przez jej mieszka?cw za czasw wjta gminy Kacice Muchy. Obecnie to budynek mieszkalny. Ziemi? pod budow? budynku szko?y - oko?o 1,5 morgi wydzielono z resztki pozosta?ej po kolonizacji wsi. Szko?a nosi?a nazw? szko?y pocz?tkowej wioskowej . Ucz?szczali do niej uczniowie z: Prandocina, Prandocina I?w, Borku i W??erowa. Pierwszym nauczycielem szko?y by?: Kondracki po nim Heller i Karczewski. Ten ostatni zrezygnowa? z nauczycielstwa w roku 1918 z powodu choroby umys?owej i zmar? w nast?pnym roku. Pierwsze ksi??ki to tzw. groszwki w ktrych po abecadle by?y ?wiczenia w sylabizowaniu, a po nich tekst pami?ciowy. P?niej zosta?y wprowadzone tzw. Ksi??ki warszawskie podobne do groszwek, lecz obszerniejsze. Nie ma informacji o wczesnych uposa?eniach pierwszego nauczyciela. Przed za?o?eniem szko?y organista Fr?czkiewicz utrzymywa? w swym domu nauczyciela, ktry uczy? 5 10 dzieci. Nie wiadomo, co to by? za nauczyciel, jakie mia? wykszta?cenie i wynagrodzenie.

Kiedy proboszczem parafii by? ks. W?grzynowicz, dzieci uczy? tak?e wikariusz parafii - S?opi?ski oraz jeden z gospodarzy wiejskich Ry?ko.1 X 1918 roku kierownikiem szko?y zosta? Marian ?wiebodzi?ski. Szko?a by?a wwczas dwuklasowa. Druga klasa mie?ci?a si? w budynku parafialnym tzw. szpitalu. Drug? nauczycielk? by?a Zofia Maszalska. Oprcz tego by?y szko?y jednoklasowe, za?o?one w koloniach Prandocina: Borku i I?ach w czasie trwania I wojny ?wiatowej po opuszczeniu Rosjan. Szko?y te mie?ci?y si? w lokalach wynaj?tych; na I?ach w domu Tomasza Kolasy, a w Borku w domu Piotra Dalewskiego. Po I wojnie ?wiatowej stan materialny szko?y by? op?akany: budynki zaniedbane, brak biblioteki, ?adnych pomocy naukowych. Dopiero pod koniec roku 1918 szko?a zosta?a wyposa?ona w pierwsze mapy, globusy z polskim tekstem, oraz pierwszy komplet ksi??ek do biblioteki szkolnej. By? to dar Rady Szkolnej Powiatowej w Miechowie, na czele ktrej stal obywatel ziemski - Romuald Szpoler. Cz?onkiem Rady Szkolnej by? mieszkaniec Prandocina, dzia?acz spo?eczny Jan Gackowski.

Pierwszym prezesem Dozoru Szkolnego (gm. Kacice) by? Franciszek Hatny. G?wnym Opiekunem Szko?y by? Franciszek Lech. Ludno?? Prandocina by?a oboj?tnie usposobiona do szko?y(z nielicznymi wyj?tkami ludzi oddanych pracy spo?ecznej na rzecz szko?y). Stosunek do nauczycieli by? raczej niech?tny. Autor pierwszej kroniki szkolnej wspomina, ?e po przybyciu do pracy w szkole, za zarobione pieni?dze nie mg? nawet zakupi? chleba i mleka, cho? wioska op?ywa?a w produkty ?ywno?ciowe. Dosz?o z tego powodu nawet do przykrego upomnienia ludno?ci z ambony. Odnios?o to skutek, lecz niezupe?nie po??dany, gdy? zawstydzeni mieszka?cy zacz?li znosi? ?ywno?? tytu?em zapomogi odmawiaj?c przyj?cia zap?aty. Dzia?a?y tu jako pobudki: sta?e wady Prandocina: pr?no??, nadmierna ambicja, ch?? wyr?nienia si?. Wynagrodzenie za prac? w szkole (oko?o 160 koron austriackich) wyp?aca? Dozr Szkolny. Oprcz tego ka?dy nauczyciel by? u?ytkownikiem gruntu szkolnego i otrzymywa? od wioski oko?o 100 kg pszenicy.

Grunty szkolne znajdowa?y si? w Prandocinie, na Nowym Dworze i I?ach (oko?o 1 ha w ka?dej z wymienionych miejscowo?ci). W roku szkolnym 1918/19 istnia?y cztery oddzia?y. Klasy I-II uczy?y si? w budynku parafialnym, a klasy III - IV w budynku szkolnym. W jesienne wieczory zorganizowano dla klas starszych lekcje dokszta?caj?ce, ktre prowadzili nauczyciele ucz?cy w szkole oraz wikary ks. Spyra i student rodem z Prandocina Rudolf Lech. Pocz?tkowo frekwencja by?a znaczna, lecz po kilkunastu dniach zmniejszy?a si?, a? spad?a do zera. Przy wyborach do Sejmu Ustawodawczego przewodnicz?cy komisji wyborczej kierownik szko?y Marian ?wiebodzi?ski narazi? si? na wielkie przykro?ci ze strony rozpolitykowanej ludno?ci. Wielu z g?osuj?cych zrozumia?o, i? g?osuj? za rozdawaniem hektarw; usi?owali odda? g?os dwukrotnie, aby wi?cej hektarw uzyska?. Kiedy zrozumieli czego dotyczy?o to g?osowanie, zacz?li odgra?a? si?, rzucaj?c kamieniami w przewodnicz?cego komisji wyborczej.

W roku szkolnym 1919/20 utworzony zosta? V oddzia? w szkole. W tym roku Inspektor Szko?y w Miechowie przes?a? komplet ksi??ek do biblioteki szkolnej. Komplet liczy? 140 ksi??ek o tre?ci pedagogicznej i popularno-naukowej. W roku szkolnym 1920/21 szkole uczy?o si? 151 uczniw. Wprowadzone zosta?y nowe programy dla szk? powszechnych siedmioklasowych. Kierownik szko?y Marian ?wiebodzi?ski od 1 VII do 20 X by? w szeregach armii ochotniczej walcz?cej z bolszewikami.

W 1921 roku (z powodu braku lokalu) zosta?y zlikwidowane oddzia?y jednoklasowe w Borku i na I?ach. Przeniesiono je do Prandocina. Jedn? klas? przeniesiono do szko?y, wygospodarowuj?c na ten cel sal? przez zmniejszenie ju? istniej?cych, a drug? klas? w lokalu wynaj?tym w domu Wiktora Mikosia. Czwarta sala lekcyjna, mieszcz?ca si? w dawnym w tzw. szpitalu parafialnym, by?a niewielka, w z?ym stanie i wymaga?a remontu.

Prace remontowe by?y prowadzone w trakcie trwania zaj?? lekcyjnych. Z powa?y ci?gle sypa? si? kurz na g?owy dzieciom i nauczycielom. ?ciany by?y tak pop?kane, ?e lada chwila mo?na by?o si? spodziewa? runi?cia domu. Ponadto drug? cz??? domu zamieszkiwa?a rodzina, sk?d s?ycha? by?o ci?g?e krzyki.Ci??ko by?o pracowa? w takich warunkach. Rwnie? warunki lokalowe w wynaj?tym domu by?ybardzo skromne:brakowa?o nawet sto?u i krzes?a dla nauczycieli, gdy? nie by?o na nie miejsca w sali. Oprcz tego, gmina nie p?aci?a regularnie czynszu wynajmu tej rodzinie i z tego powodu dochodzi?o do cz?stych awantur ?ony w?a?ciciela domu, ktra kilkakrotnie nie chcia?a wpu?ci? dzieci i nauczycielki do klasy. W takich warunkach uczy?o si? 220 dzieci.

Kierownictwo szko?y podj??o starania o budowie nowej szko?y. W roku szkolnym 1922/23 liczba uczniw zapisanych do szko?y to 304., z czego ucz?szcza?o - 276. Liczba dzieci w wieku szkolnym w Prandocinie, na I?ach stale przewy?sza?a 50 w jednym oddziale.

Przez ca?y okres mi?dzywojenny liczba uczniw w szkole w Prandocinie liczy?aod 270 do 350 uczniw. Z pocz?tkiem roku szkolnego 1923/24 Inspektor Szkolny podj?? decyzj? o przeniesieniu oddzia?u szkolnego na I?ach na jeden rok do Prandocina. Powodem by?a du?a absencja uczniw podczas jego wizytacji w klasie, kiedy to na 50 uczniw zapisanych, 40 nie by?o obecnych. Wywo?a?o to ogromne rozgoryczenie w?rd mieszka?cw tamtejszej ludno?ci i d?ugotrwa?? uraz? do kierownika szko?y. Wina le?a?a po stronie mieszka?cw gospody? wiejskich, ktre wola?y, jak za dawnych czasw, wykorzystywa? swoje dzieci do pasania g?si i prosi?t, ni? posy?a? do szko?y.

Przeniesiona z I?w klasa zosta?a umieszczona w Prandocinie w budynku, ktry uda?o si? uzyska? od parafiina wikariacie. Budynek ten by? w fatalnym stanie. Parafia odda?a ten budynek, w zamian za obowi?zek dokonania jego remontu. Latem 1928 r. dokonano remontu szko?y: podwy?szono mury, zmieniono ca?y wierzch domu, zamiast strzechy po?o?ono dachwk?, dobudowano nowy ganek.

Jeszcze przed wojn? mieszka?cy Prandocina wyst?pili do wczesnych w?adz rosyjskich z pro?b? o oddanie na potrzeby szko?y tzw. karczmwek, znajduj?cych si? w Prandocinie, Borku i na I?ach. W?adze rosyjskie przychyli?y si? do tych pr?b i przekaza?y Prandocinowi karczmwki pod warunkiem wybudowania na nich domw szkolnych dla wczesnych jednoklaswek. O tym, ?e w?adze rosyjskie przekaza?y te grunty szkole ?wiadczy? dokument w?adz rosyjskich z gromad? wsi Prandocin, w ktrym czytamy ...dozr Szkolny gm. Kacice stale uwa?a? karczmwki prandockie za w?asno?? szko?y i na karczmwce po?o?onej mi?dzy gruntami Jerzego Zdeba i Zygmunta Natka?ca zaprojektowa? budow? przysz?ej szko?y w Prandocinie

Na budow? szko?y w Prandocinie w?adze rosyjskie przekaza?y 3000 rubli. By?a to kwota wystarczaj?ca na kompletn? budow? domu dla szko?y jednoklasowej. W?adze Prandocina zamiast rozpocz?? budow? szko?y uzna?y, ?e powy?sz? kwot? nale?y przekaza? do gminnej kasy po?yczkowo - oszcz?dno?ciowej jako depozyt do czasu budowy.

Wybuch?a I wojna ?wiatowa, po niej dewaluacja pieni?dza i fundusz budowy znikn?? bez ?ladu.

Podczas cz??ciowej parcelacji maj?tku pa?stwowego w Kacicach w 1921 roku Sp?dzielnia Mleczarska w Prandocinie otrzyma?a po?o?ony obok szosy kawa?ek ziemi pod budow? w?asnego domu. Zarz?d sp?dzielni uzna? ten kawa?ek ziemi otrzymany z parcelacji za nieodpowiedni dla mleczarni. Zaproponowa? szkole odst?pienie mleczarni cz??ci karczmwki za kwot? 800 z?otych.

Dozr Szkolny maj?c na uwadze budow? nowej szko?y w Prandocinie zgodzi? si? na propozycj? zarz?du mleczarni. W?adze szkolne mia?y okaza? akt w?asno?ci tych gruntw, aby dope?ni? ostatecznej transakcji. W tym celu kierownik ?wiebodzi?ski uda? si? do Archiwum Pa?stwowego do Radomia w celu uzyskania odpowiednich dokumentw w?asno?ci. Okaza?o si?, ?e w?adze rosyjskie, opuszczaj?c nasz kraj w 1915 roku, nie potwierdzi?y swojej darowizny pisemnie, a sam dokument w?adz rosyjskich z gromad? wsi Prandocin zagin?? w czasie I wojny. Zarz?d mleczarni nie czu? si? zobowi?zany do zap?acenia ustalonej kwoty szkole, uwa?aj?c, ?e ma jednakowe prawo do tych gruntw.

Grunty te znalaz?y si? po zarz?dem Lasw Pa?stwowych, ktry podj?? ostateczn? decyzj?: 4/5 gruntw w p?nocnej cz??ci pozostawi? szkole na warunkach dzier?awy jako plac pod przysz?? budow? szko?y, boisko szkolne i ogrdki szkolne, a oko?o 1/5 gruntw sprzeda? mleczarni.Gmina mia?a naby? ten obszar szkolny na w?asno??. Wjt gminy Wincenty Podzoba i sekretarz gminy Jan Jasklski o?wiadczyli, ?e nie mog? bez zgody mieszka?cw gminy wzi?? na w?asno?? gruntw dzier?awionych przez szko??. Ludno?? Prandocina nie opowiedzia?a si? zdecydowanie po czyjej stronie stoi. Tak nam potrzebna jest szko?a jak i mleczarnia- twierdzili. Spr zosta? zako?czony.

W 1932 roku rozpocz?to budow? nowej szko?y. Kierownikiem szko?y by? Marian ?wiebodzi?ski. Pomimo niech?ci ze strony wczesnych w?adz gminnych, ju? w 1935 roku szko?a zosta?a zako?czona na tyle, ?e do u?ytku szkolnego by?y cztery sale. Do wyko?czenia pozosta?y szatnia dla dzieci, kancelaria, piwnice. Budynek szkolny znajduje si? oko?o 100 metrw od drogi. Daje si? to we znaki szczeglnie w jesienne b?otniste dni gdy? wn?trze szko?y jest ca?e ub?ocone. Zachodzi potrzeba u?o?enia chodnika mi?dzy szko??, a szos?. Tak pisa? o nowej szkole jej kierownik.

Kierownik szko?y szczeglne uznanie kieruje pod adresem wczesnego wjta Prandocina Ignacego Blitka za jego zapa? i du?y wk?ad w budow? szko?y, a tak?e szosy, budynkw parafialnych, wyko?czeniu remizy stra?ackiej ibudow? mleczarni. Mimo to nie zyska? jednak uznania ze strony mieszka?cw Prandocina. Kiedy zako?czy?a si? jego kadencja, nie zosta? ponownie wybrany. Pozosta? bez ?rodkw do ?ycia i opu?ci? Prandocin.

W nast?pnych latach ze sk?adek rodzicielskich wyposa?ano szko?? w niezb?dny sprz?t szkolny i pomoce. W roku szkolnym 1937/38 szko?a z inicjatywy nauczyciela Cuba?y zakupi?a radioodbiornik za 280 z?. Pieni?dze pochodzi?y ze sklepiku szkolnego i przedstawie? szkolnych. W rozk?adzie godzin wprowadzono codzienne p?godzinne audycje radiowe.

W 1939 roku obowi?zki kierownika szko?y obj?? Jan Cuba?a. W nowym budynku szko?y wyko?czono kancelari? i 2 ubikacje, oraz rozpocz?to budow? chodnika od szosy do budynku szko?y, a tak?e posadzono drzewka i krzewy winogron.

  Joomla themes, business website hosting.