

30 października po szkolnych korytarzach hasały postacie budzące przerażenie; demoniczne, podkrążone oczy, policzki porysowane szramami, maski na twarzy. Z każdego zakątka wyłaniały się osoby, które musiały wstać zdecydowanie wcześniej, by wykonać własnoręcznie lub ze wsparciem kogoś z rodziny upiorne makijaże. Może któraś z nich zostanie charakteryzatorem filmowym lub teatralnym?