

Jest takie miejsce za budynkiem Szkoły Podstawowej w Prandocinie, do którego w ważne rocznice i święta chodzą uczniowie ze swoimi nauczycielami, by zapalić znicze i złożyć kwiaty. W tym miejscu w 1817 roku, kiedy proboszczem w Prandocinie był ksiądz Stanisław Baczyński, wyznaczono miejsce na cmentarz na gruncie sołtysa w Cichonce, na ,,zagórzu”. To miejsce nazywane jest Cichonką, w pamięci mieszkańców określane jako cmentarz choleryczny. Ksiądz Wincenty Węgrzynowicz w 1831 roku przeniósł cmentarz bliżej kościoła.
W czasie I wojny światowej Prandocin znajdował się pod zaborem rosyjskim, a Rosja prowadziła wojnę przeciwko Austrii. Na Cichonce wtedy pochowano 16 poległych żołnierzy polskich, austriackich i jednego żołnierza rosyjskiego, którego później przeniesiono do zbiorowej mogiły, gdzie chowano poległych Rosjan. W pobliżu dużej, samotnej brzozy jest lastrikowa płyta z betonowym krzyżem, powyżej którego wykonano napis: ,,POLEGŁYM ŻOŁNIERZOM”. Za mogiłą są trzy metalowe krzyże z godłem Polski.
To właśnie tu uczniowie klasy III i VIII tuż przed dniem Wszystkich Świętych zapalili znicze i złożyli wiązankę.
/Wykorzystano materiały z opracowania Doroty Nowak ,,Prandocin i okolice”/